Mount Everest

Szczyt możliwości

Podczas mojego wystąpienia na Blog Forum Gdańsk 2013 mówiłem o stawianiu sobie wyzwań, o przekraczaniu granic. Nawiązując do tytułu tego bloga mówiłem wtedy o górach, o Mount Evereście. Bo tam na szczycie każdy jest niepełnosprawny. Więc teraz będzie właśnie o Evereście.

Mount Everest, przez Tybetańczyków zwana Czomolugmą, co znaczy „Bogini Matka Ziemia”, wznosi się na wysokość ponad 8 tysięcy metrów nad poziomem morza. Wikipedia podaje, że do końca roku 2005 szczyt zdobyło 3600 osób.

Jedną z tych osób jest Erik Weihenmayer, który 25 maja 2001 stanął na szczycie najwyższej góry świata. Zrobił to mimo tego, że jest… niewidomy.

Kiedy myślę o takich wyczynach do głowy przychodzi mi pytanie: cóż więcej można osiągnąć, kiedy zdobyło się już najwyższy szczyt świata? Według niektórych badań Mount Everest wciąż rośnie, w zawrotnym (jak na górę) tempie 3 mm rocznie. Wyczyn można więc powtarzać co roku.

Uogólniając nieco: cokolwiek robisz dziś, możesz więcej. Bo kiedy próbujemy robić rzeczy tuż poza zasięgiem naszych możliwości uczymy się najwięcej i najszybciej.

I tego Wam życzę w 2014 roku. Odwagi!

Autor

Łukasz Garczewski

Urodziłem się w 1984 i jestem początkującym człowiekiem Renesansu. Studiowałem filologię angielską i etnolingwistykę. Pracuję jako kierownik zespołu programistów w Wikia, międzynarodowej firmie internetowej. Interesuję się heraldyką, typografią, grami (nie tylko komputerowymi) oraz fantastyką. Od czasu do czasu pisuję haiku. Od urodzenia żyję z porażeniem mózgowym. Ten blog dotyczy właśnie tej części mnie i tematów pokrewnych.